Uczucie, Namiętność… SEKS

Dziś nie będziemy zdawać Wam raportu z remontu mieszkania – to za kilka dni – akcja oczywiście nadal trwa i jeszcze może być o niej głośno. Jednak teraz poruszymy temat tabu, jakim jest seks osób niepełnosprawnych. Nie będziemy się koncentrować na kwestiach stricte socjologicznych – takich artykułów jest cała masa w Internecie. Ten wpis ma za zadanie pokazać inny wymiar tego „tabu”, a także chcemy Wam dać ‚powera’ do działań.

Otrzymujemy wiele pytań dotyczącej sfery intymnej – głównie od osób niepełnosprawnych. Pokazuje to, że nie tylko zwykły Kowalski ma problem z zrozumieniem seksualności osób, które borykają się z niedomaganiami fizycznymi, ale także sami niepełnosprawni mają poważne zniekształcenia.

  • W jaki sposób uprawiacie seks?
  • Czy robisz Ewelinie dobrze?
  • Kto jest bardziej aktywny?

Pytania tego typu się pojawiają, w większości przypadkach infantylne. Rzecz jasna nie będziemy zdradzać Wam naszej intymności, ponieważ byśmy naruszyli naszą prywatność. Jednak chcemy zmierzyć się z owym tematem.

Naszym zdaniem jest to nieodzowna część Związku, która wcześniej czy później nadejdzie. Zostawmy na razie politykę Kościoła w spokoju – od razu zaznaczamy, że szanujemy tych, którzy postanowili być „czyści” do zawarcia związku Małżeńskiego.

Jeśli jesteś dotknięty niepełnosprawnością nie oznacza to, że nie jesteś w stanie dać Kobiecie rozkoszy. Wręcz przeciwnie – Twoja fizyczna dysfunkcja może determinować zupełnie inne, głębsze doznania dla Ciebie jak i Twojego partnera. Biada tym, którzy sądzą, że wielkość oraz szybkość mają znaczenie.

~Łukasz

Wiele osób borykających się z różnymi dysfunkcjami pisze, że marzą o takim związku jak nasz. Chcemy – także przez tą akcję – przekazać Wam, że bardzo dużo zależy również od Was samych. Zastanówcie się czy nie sabotujecie własnych pragnień.

Wpierw pokochaj siebie samego – poznaj swoje wady i zalety. Wiedz co możesz dać drugiej osobie – ujarzmij swoją niepełnosprawność. Dopiero potem zaproś do swojego Życia drugą osobę.

Każdy człowiek jest piękny, na swój sposób. Jeśli podchodzicie do lustra i widzicie same defekty – to jak wyeksponujecie swoje walory, nie tylko te cielesne? Nie warto czekać, aż ktoś inny zrobi to za Was – taki plan spali na panewce, ponieważ każdy komplement jaki padnie w Waszą stronę poddacie sabotażowi – to się po prostu nie opyla.

Jestem powyginany we wszystkie strony świata, mam odruchy mimowolne, czasem poleci mi nawet strumień amylazy. Trzeba podcierać mi dupę po wypróżnieniu się – więc jak kochać taką osobę?

Z tą zagwozdką zostawiamy Was do kolejnych wpisów. Poniżej możecie dodać swoje przemyślenia oraz aprobatę lub dezaprobatę.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Podaj dalej!

Udostępniając ten post sprawisz, że dotrzemy do większej grupy osób.
%d bloggers like this: