Niepełnosprawność i Sex

Dziś, będzie naprawdę ostro.., ale nie tak pikantnie jak niektórzy mają nadzieję 😛 Po raz kolejny dotkniemy tematu, który wydaje się być TABU. Pisząc ten tekst ryzykujemy, ponieważ jak już wiecie myślimy o Ślubie. Wierzymy jednak, że to ryzyko jest w słusznej sprawie.

Wiele osób borykających się z dysfunkcją przejawia strach przed wyobrażeniem siebie w sferze seksualnej – pomimo, że tego pragną. Obawiają się tego, że nie zaspokoją swojego partnera.

Sex nie składa się z samej penetracji, to jedynie cząstka tego pięknego aktu. Sex po naszemu to nieustanne uwodzenie siebie nawzajem. To codzienne  pieszczoty, które po zmroku nabierają innego wymiaru. Zasypiamy i budzimy się nadzy, z pełną akceptacją naszych słabych oraz mocnych stron.

Czuć ciepło ciała i podniecenie przyprawiające o orgazm ukochanej osoby jest czymś pięknym – czymś, na co każdy zasługuje. Sex to celebracja Miłości.

~Łukasz

Stereotypem jest stwierdzenie, że by doprowadzić kobietę do orgazmu trzeba być sprawnym i mieć duże przyrodzenie. Tymczasem wystarczy delikatne muskanie w strefach erogennych, a tych jest mnóstwo.  Przestańcie zatem myśleć o „ruchanku” i zacznijcie odkrywać to na nowo.

Zdjęcia autorstwa Krzysztofa Kuchciaka.

This slideshow requires JavaScript.

5 komentarzy

  • comment-avatar
    sylwia 17 października 2015 (15:31)

    Prawdziwe i szczere a to się ceni ! Powodzenia <3

  • comment-avatar
    Madzix 21 października 2015 (23:24)

    Jak nic widzę właśnie Was na kolejnej edycji warsztatów „Te Sprawy” zgłoście się, może pomożecie innym niepełnosprawnym przełamać stereotypy związane z cielesnością. Pospisuję się pod tym nogami i rękoma, że do orgazmu nie potrzebna jest penetracja a bez sexu nie ma miłości. Kochajcie się jak najdłużej i pielęgnujcie to uczucie. Pozdrawiam z Bydgoszczy 🙂

  • comment-avatar
    Ania 12 grudnia 2015 (23:21)

    Czesc 🙂 Ten wpis zachęcił mnie do opowiedzenia wlasnej historii. Mam 25 lat, urodziłam się z dziecięcym porazeniem mózgowym, a swojego faceta poznalam 8 lat temu na portalu społecznosciowym. Raczej nie wróżono nam wspolnej przyszlości. Dzielilo nas 580km, on sprawny, mający swoje pasje i dodatkowo lubiący siłownię. Przyznaję, że wpadlam po uszy – silny, dobrze zbudowany osobnik płci męskiej, noszący na rękach to marzenie nastolatki, którą wtedy byłam 😉 Nie wierzył, że jeżdżę na wózku dopóki nie zobaczył, bo miał w głowie zupełnie inny obraz niepełnosprawności. Seks nie był dla mnie tematem tabu, nasze temperamenty w tej kwestii idealnie sie ze sobą zgrały. Zamieszkaliśmy ze sobą, miewamy kryzysy jak w kazdym związku, ale od 20 miesięcy jesteśmy też rodzicami ślicznego, zdrowego chłopca 🙂 Spełniło się moje marzenie i oszalałam ze szczęścia!!!
    Życzę Wam wytrwałości, wzajemnego zrozumienia i niegasnącego uczucia. Trzymajcie się ciepło i nigdy nie poddawajcie:)

  • comment-avatar
    Agnieszka Szustak 27 grudnia 2015 (20:57)

    Piękny tekst, piękni Wy, jestem pod wrażeniem…wzruszona. Życzę szczęścia!!

  • comment-avatar
    byly instruktor WTZ 24 lipca 2016 (07:46)

    pieknie i odwaznie ! zycze powodzenia z calego serca !

Dodaj komentarz

Podaj dalej!

Udostępniając ten post sprawisz, że dotrzemy do większej grupy osób.
%d bloggers like this: