Jak Wyglądała Nasza Przysięga?

Choć od naszego Ślubu minęły już dziewięć miesięcy i mogłoby się wydawać, że będziemy teraz pisać o narodzinach nowego członka naszej Rodziny; jednak nie o tym będzie mowa – spokojnie, na to też przyjdzie czas. Do tej pory, nie wiele Wam zdradzaliśmy na temat tego jak właściwie wyglądały nasze Zaślubiny. Kilka osób na Facebooku poprosiło nas, żebyśmy opowiedzieli co nieco o naszej przysiędze. Mamy nadzieję, że ten wpis rozwieje obawy niektórych niepełnosprawnych zadających sobie pytania typu „jak ja, niemówiący wezmę Ślub?„.

Ewelina też się o to martwiła i była wręcz pewna, że będą jakieś niesnaski – no i Panikara wykrakała. Poszliśmy do mojej Rodzinnej parafii, gdzie byłem znany i chyba nawet lubiany. Podczas gdy z Wikariuszem ustalaliśmy już datę tego Wielkiego dnia, w ten czas wparował Proboszcz, który poznawszy naszą historię powiedział, abyśmy poszli do innej parafii, ponieważ On nie wyraża zgody na nasz Związek.. – pozwólcie, że nie będziemy drążyć tematu i przytaczać argumentacji tego Księdza, bo nie są – po prostu – tego warte. Nie nam też jest osądzać, Ktoś Inny zrobi to najlepiej.

Co bądź, to bądź: Moja wówczas Narzeczona była wściekła, zaś ja nieco zbulwersowany – jednak, ja byłem gotów, by „zaliczyć” każdy Kościół w Lublinie. Na szczęście nie musieliśmy długo szukać. Proboszcz z sąsiedniej Parafii nie widział absolutnie żadnych problemów; prosił jedynie o załatwienie urzędowych formalności.

Nie poddawajcie się, gdy pod Waszymi nogami pojawią się kłody, nie siejcie też za to nienawiści – to nic nie da! Cztery zacne litery w troki i przyjcie do przodu; zwłaszcza wtedy, kiedy wszystko zdaje się nie sprzyjać.

Wracając jednak do naszej Przysięgi. Kościół Katolicki przewidział taką sytuację, gdy Nepturient nie może mówić; określa to jasno Kodeks Prawa Kanonicznego.

Kan. 1104.§ 2. Zgodę małżeńską nupturienci powinni wyrazić słowami, a gdy nie mogą mówić, równoznacznymi znakami.

Proste jak budowa cepa – tylko nie każdy o tym wie, również niektórzy Księża z starszego pokolenia. Wystarczyłoby jakbym przytakną głową, ale zdołałem powiedzieć sakramentalne TAK! – podobno wyraźnie.

Być może przyjdzie taki dzień, kiedy zdradzimy i pokażemy Wam trochę więcej.

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz

    Podaj dalej!

    Udostępniając ten post sprawisz, że dotrzemy do większej grupy osób.
    %d bloggers like this: